„Cokolwiek się zdarzy – niech uderza we mnie…”
Stefan Żeromski


Młody bezrolny chłop trafia do szpitala z powodu nieuleczalnej choroby nogi.Mimo nieuchronności kalectwa nie traci hartu ducha.





Stefan Żeromski

,,Cokolwiek się zdarzy – niech uderza we mnie…«



Cokolwiek się zdarzy – niech uderza we mnie

    Sofokles, Edyp-król

Na łóżku oznaczonym liczbą 24, w najbardziej ciemnym kącie sali, leżał od kilku miesięcy trzydziestoletni może parobek folwarczny. Nad wezgłowiem łóżka kołatała za każdym poruszeniem się chorego czarna, drewniana tablica z napisem: caries tuberculosa[1 - caries tuberculosa (med., łac.) – gruźlicze próchnienie kości. [przypis edytorski]]… Amputowano biedakowi nogę powyżej kolana, wskutek suchotniczego gnicia kości. Chłop był bezrolny, kartoflarz, z kartoflarzów[2 - kartoflarzów – dziś popr. forma D. lm: kartoflarzy. [przypis edytorski]] pochodził. Miał we dworze służbę, ożenił się był przed trzema laty, chłopaka o konopiastej czuprynie się dochował – aż oto, ni z tego, ni z owego, zabolała go noga w kolanie i pootwierały się ranki. Dał dobry człowiek furmankę do miasta i odstawiono chudziaka na koszt gminy do szpitala.

Tamto jeszcze pamiętał dobrze, jak jedzie w odwieczerze[3 - odwieczerze a. odwieczerz (daw., gw.) – popołudnie, pora przed wieczorem. [przypis edytorski]] jesienne z kobieciną swoją w paradnym wasągu[4 - wasąg – wóz gospodarski, dość prymitywny powóz czterokołowy bez resorów, z nadwoziem drabinkowym lub w kształcie wiklinowego kosza, opartym bezpośrednio na osiach; używany w Polsce do pocz. XX wieku. [przypis edytorski]] z półkoszkami[5 - półkoszki (daw.) – uplecione z wikliny burty wozu. [przypis edytorski]], jak se[6 - se (gw.) – sobie. [przypis edytorski]] popłakują oboje ze strachu i żałości – i co se zapłaczą, to przegryzą jajkiem ugotowanym na twardo – a potem to już tylko jakaś niezmierna szarzyzna, niby mgła, nie mgła…

Dnie szpitalne bez różnicy, bez odmiany, znikły mu z pamięci, tworząc jakby niezgłębioną wyrwę w życiu – tylko smutek nieodmienny przez ciąg tylu miesięcy przygniatał mu duszę z taką nieubłaganą i brutalną siłą, z jaką płyta kamienna przygniata mogiłę. Przez tę mgłę pamięta półjasno dziwne dziwy, jakie z nim wyrabiano: kąpanie, głodzenie, zapuszczanie w rany drucików aż do kości – potem operację, jak niosą go na salę, między panów ubranych w fartuchy krwią zbroczone – i to dziwne, nieustraszone męstwo pamięta, jakie go podparło tej godziny, niby ręka miłosierdzia.

Przed operacją, patrząc na szereg zjawisk budzących wstręt – snuł i on z głębi prostej swej duszy nić rozmyślań, jakie snuć uczy ta największa na ziemi mistrzyni – wspólna sala w szpitalu. Po operacji wszystko zasłoniło znużenie śmiertelne i niechęć. Zimno mu było ciągle, a około południa, nad wieczorem zaczynało w czaszce coś ciążyć niby kula kamienna i szły od kuli do nóg strumienie mrozu. Od palców znowu zdrowej nogi ciągnęły ku czaszce fale rozmarzającego ciepła. Myśli, jak kropelki żywego srebra, chyżo zlatywały w jakiś kącik mózgu i podczas gdy leżał skurczony w kałuży potu, podczas gdy powieki opadały same – nie na sen, lecz na bezwładność – napastowały go dziwaczne, półsenne widziadła.




Конец ознакомительного фрагмента.


Текст предоставлен ООО «ЛитРес».

Прочитайте эту книгу целиком, купив полную легальную версию (https://www.litres.ru/pages/biblio_book/?art=23553186) на ЛитРес.

Безопасно оплатить книгу можно банковской картой Visa, MasterCard, Maestro, со счета мобильного телефона, с платежного терминала, в салоне МТС или Связной, через PayPal, WebMoney, Яндекс.Деньги, QIWI Кошелек, бонусными картами или другим удобным Вам способом.



notes



1


caries tuberculosa (med., łac.) – gruźlicze próchnienie kości. [przypis edytorski]




2


kartoflarzów – dziś popr. forma D. lm: kartoflarzy. [przypis edytorski]




3


odwieczerze a. odwieczerz (daw., gw.) – popołudnie, pora przed wieczorem. [przypis edytorski]




4


wasąg – wóz gospodarski, dość prymitywny powóz czterokołowy bez resorów, z nadwoziem drabinkowym lub w kształcie wiklinowego kosza, opartym bezpośrednio na osiach; używany w Polsce do pocz. XX wieku. [przypis edytorski]




5


półkoszki (daw.) – uplecione z wikliny burty wozu. [przypis edytorski]




6


se (gw.) – sobie. [przypis edytorski]


