W porębie
Reymont Stanisław Władysław


W gospodarstwie Wawrzona trwają przygotowania do wyprowadzki – rodzina musi iść w komorne.Pracuje jednak tylko Wawrzonowa, sam gospodarz wyleguje się po topieniu smutków w alkoholu. Kobieta, przechadzając się po gospodarstwie, ubolewa nad losem rodziny i zastanawia się, jak teraz będzie wyglądało ich życie.Nowela W Porębie ukazuje obrazek z chłopskiego życia – w realistyczny sposób przedstawia ich obyczajowość i problemy, nie stroniąc od trudnych tematów związanych z przykrymi doświadczeniami.Władysław Stanisław Reymont to jeden z najważniejszych pisarzy młodopolskich, przedstawiciel realizmu i naturalizmu, prozaik, nowelista. W 1924 roku został nagrodzony literacką Nagrodą Nobla za powieść Chłopi.





Władysław Stanisław Reymont

W porębie



Wawrzon! a wstań ino[1 - ino (gw.) – tylko. [przypis edytorski]], to nachlałeś się i będziesz się wylegiwać kiej[2 - kiej (gw.) – jak. [przypis edytorski]] dziedzic, a ja sobie rady dać nie mogę. Rafał przecież zaraz mają przyjechać, ino go patrzeć, no!

Zaczęła energicznie potrząsać mężem leżącym w kącie izby na kupie słomy powyrzucanej z łóżek.

– Kobito, mówię ci, odyńdź[3 - odyńdź (gw.) – odejdź. [przypis edytorski]] – mruknął Wawrzon gniewnie i odwrócił się twarzą do ściany.

– Trza[4 - trza (gw.) – trzeba. [przypis edytorski]] wszystko powynosić przed dom, to przecież później będzie lepiej pakować na wóz. Zboże jeszcze nie zesute[5 - zesuć – zsypać. [przypis edytorski]] do worka, kartofle trzeba znieść ze stodółki, laboga! tyle roboty, a mnie już kulasy[6 - kulas (daw., gw.) – noga. [przypis edytorski]] odpadają, a tu chłop, coby pomagać, to se śpi. Wawrzon – zawołała ze złością, przyskakując do niego – jak nie wstaniesz, to cię tak ździele, że obaczysz!

– Kobito, mówię po dobremu: odyńdź – odrzekł miękko, położył się na brzuchu, głowę wsadził w słomę i tak leżał nieruchomie[7 - nieruchomie – dziś popr.: nieruchomo. [przypis edytorski]], nie zważając na krzyki i lamentowania żony.

– O bidna ja sirota, bidna! To tyle dobroci użyłam za chłopem, tyle, że teraz trza się wynosić na kumorne[8 - iść na kumorne (gw.) – iść na komorne, żyć jako komornik, chłop nieposiadający gospodarstwa ani domu, opłacający własną pracą swój pobyt w domu innego, bogatszego chłopa a. właściciela ziemskiego (komora (daw.): pomieszczenie w budynku, pokój, izba). [przypis edytorski]] kiej dziadaki[9 - dziadak (gw.) – dziad, nędzarz, żebrak. [przypis edytorski]] jakie, w taki czas, co i psa wygnać szkoda! Gospodarska córka pójdzie do ludzi, na wyrobek[10 - iść na wyrobek – zarabiać na utrzymanie jako wyrobnik, osoba wynajmująca się do różnych prac fizycznych. [przypis edytorski]], kiej jaki łachmytek abo obieżyświat! – narzekała Wawrzonowa, zdejmując obrazy ze ścian, okrywała je zapaskami[11 - zapaska – rodzaj długiego fartucha wiązanego w pasie na sukience i osłaniającego ubranie od pasa w dół dookoła; część tradycyjnego stroju ludowego. [przypis edytorski]] i wynosiła przed dom pod okap. Przystawała przed progiem i patrzyła na lśniącą, rozmokniętą drogę biegnącą wskroś świeżej poręby, rozciągającej się szeroko dookoła chałupy, zarzuconej kupami gałęzi i stosami pościnanego drzewa. Wyglądała, czy nie jedzie Rafał, który miał przewieźć ich ruchomości do wsi, ale nic nie było widać na drodze prócz mgieł sinych, wiszących nisko, i wielkich kałuż wody. Drobny, przenikający zimnem deszcz padał bezustannie. Westchnęła ciężko, utarła nos z hałasem, żałośliwym wzrokiem powiodła po chałupie, z której się musieli wyprowadzić, i poszła na drugą stronę do krowy, stojącej na środku, bo już żłób i drabina były wyniesione przed dom, gdzie już stała żółta w kwiaty pąsowe serwantka[12 - serwantka – oszklona szafka, służąca do przechowywania szkła i drobnych ozdób. [przypis edytorski]] oszklona, z wymalowanymi na niebiesko półkami, i krzesełka drewniane, ławki, stolik, na którym stała pasyjka[13 - pasyjka – umocowany na podstawce krzyżyk z postacią przybitego Chrystusa. [przypis edytorski]] czarna, opleciona w różaniec – wiaderka, worki z kartoflami, pęki siana, przewiązane trokiem[14 - trok – rzemień służący do przewiązywania czegoś. [przypis edytorski]], łóżka dwa, półki i masa różnych rupieci zwalonych bezładnie na kupę. Wielka, w czarne łaty maciora leżała na ziemi, uwiązana za nogę do młodego dąbka, rosnącego wprost okna; stękała ciężko, bo ją ssały i tłukły łbami prosięta różowe.

– Siwula! o siwula! – szeptała Wawrzonowa, głaszcząc pieszczotliwie krowę po obwiśniętym gardle.

Siwula wyciągnęła łeb i szerokim, ostrym językiem lizała ją po obnażonych do ramion rękach. Wawrzonowej łzy zaćmiły oczy, oderwała się od krowy i poszła do sieni.

– Kucusie, kucu, kucu! – zaczęła zwoływać kury siedzące rzędem na płocie.

Sypnęła im garść ziarna na przynętę, a potem łapała, związywała im skrzydła i układała w wielkiej kobiałce. Znowu wyjrzała na świat. Ścieżką od wsi dalekiej, którą widać było zaledwie przez mgły i zadeszczony świat, za porębą szła dziewczyna jakaś.

– Marysia! a spiesz no się! – krzyknęła, wygrażając biegnącej ręką.

Marysia, boso, w zapasce na głowie, że tylko było widać kawałek zesiniałej od zimna twarzy, przybiegła i spod fartucha wyjęła flaszkę z wódką, trzy rządki bułek i kawał czerwonej kiełbasy.

– Gdzieś siedziała tak długo? Po chałupach się włóczyłaś, co?

– A juści[15 - juści (gw.: już ci) – oczywiście, rzeczywiście, w istocie. [przypis edytorski]], długo, a juści! po chałupach! Taki śtuk[16 - śtuk drogi (gw.) – szmat drogi, kawał drogi. [przypis edytorski]] drogi, że zgoniłam się kiej pies, a matula mówią, że długo! Trza było samy iść abo niechby ociec poszli – odpowiadała żałośliwie dziewczyna, trąc nogę o nogę i chuchając w posiniałe ręce.

– Hale! będziesz mi się tu odszczekiwać, ty kołtunie jeden – grzmotnęła ją pięścią w plecy.

Marysia przykucnęła przed kominem, w którym tliły się resztki ognia, i zaczęła płakać, rozgrzewając sobie ręce nad węglami, a Wawrzonowa wynosiła resztę sprzętów, patrzyła na drogę wciąż pustą, trzaskała drzwiami, to znowu kopnęła ze złością starego, podobnego do wilka, burego psa, który obwąchiwał wszystkie kąty i ze spuszczonym ogonem, osowiały łaził po izbie, nie mogąc znaleźć sobie miejsca.

Cisza zapanowała w izbie, tylko w szybki bębnił deszcz i z poręby dochodziły słabe odgłosy siekier rąbiących drzewo. Mętny, szarożółty zmrok zalewał izbę ogołoconą ze sprzętów, zlewał się z czarnym, okopconym sufitem; poszarzały jeszcze bardziej odrapane z wapna ściany.

Porozlewana woda tworzyła na gliniastym toku[17 - tok (daw.) – klepisko, podłoga z ubitej gliny. [przypis edytorski]], położonym w miejsce podłogi, śliskie, grzęskie błoto, w którym dwie kaczki bobrowały[18 - bobrować (gw.) – ryć, przeszukiwać. [przypis edytorski]] dziobami, szukając pożywienia. Przez wybite szybki małego w szczycie okna wpadał wiatr razem z deszczem, szeleścił, zamiatał słomę porozrzucaną i trząsł zwieszającymi się od sufitu pasami czerwonego papieru, wystrzyżonego w kółka i ząbki, jakie ubierały belki.




Конец ознакомительного фрагмента.


Текст предоставлен ООО «ЛитРес».

Прочитайте эту книгу целиком, купив полную легальную версию (https://www.litres.ru/pages/biblio_book/?art=23549690) на ЛитРес.

Безопасно оплатить книгу можно банковской картой Visa, MasterCard, Maestro, со счета мобильного телефона, с платежного терминала, в салоне МТС или Связной, через PayPal, WebMoney, Яндекс.Деньги, QIWI Кошелек, бонусными картами или другим удобным Вам способом.



notes



1


ino (gw.) – tylko. [przypis edytorski]




2


kiej (gw.) – jak. [przypis edytorski]




3


odyńdź (gw.) – odejdź. [przypis edytorski]




4


trza (gw.) – trzeba. [przypis edytorski]




5


zesuć – zsypać. [przypis edytorski]




6


kulas (daw., gw.) – noga. [przypis edytorski]




7


nieruchomie – dziś popr.: nieruchomo. [przypis edytorski]




8


iść na kumorne (gw.) – iść na komorne, żyć jako komornik, chłop nieposiadający gospodarstwa ani domu, opłacający własną pracą swój pobyt w domu innego, bogatszego chłopa a. właściciela ziemskiego (komora (daw.): pomieszczenie w budynku, pokój, izba). [przypis edytorski]




9


dziadak (gw.) – dziad, nędzarz, żebrak. [przypis edytorski]




10


iść na wyrobek – zarabiać na utrzymanie jako wyrobnik, osoba wynajmująca się do różnych prac fizycznych. [przypis edytorski]




11


zapaska – rodzaj długiego fartucha wiązanego w pasie na sukience i osłaniającego ubranie od pasa w dół dookoła; część tradycyjnego stroju ludowego. [przypis edytorski]




12


serwantka – oszklona szafka, służąca do przechowywania szkła i drobnych ozdób. [przypis edytorski]




13


pasyjka – umocowany na podstawce krzyżyk z postacią przybitego Chrystusa. [przypis edytorski]




14


trok – rzemień służący do przewiązywania czegoś. [przypis edytorski]




15


juści (gw.: już ci) – oczywiście, rzeczywiście, w istocie. [przypis edytorski]




16


śtuk drogi (gw.) – szmat drogi, kawał drogi. [przypis edytorski]




17


tok (daw.) – klepisko, podłoga z ubitej gliny. [przypis edytorski]




18


bobrować (gw.) – ryć, przeszukiwać. [przypis edytorski]


